DYREKTOR ROSPOLCENTRUM O WYNIKACH KONKURSU

Mass media o Polsce / DYREKTOR ROSPOLCENTRUM O WYNIKACH KONKURSU
DYREKTOR ROSPOLCENTRUM O WYNIKACH KONKURSU
16.07.2020

Fundacja „Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia” ogłosiła w lutym tego roku konkurs dla obywateli Polski w związku z 75. rocznicą Zwycięstwa nad Niemcami. Sześciu laureatów zostało nagrodzonych wyjazdem do Rosji.

Rospolcentrum zaprosił Polaków w wieku od 16 do 36 lat, mieszkających w Polsce, do wzięcia udziału w konkursie „Rozmowa o przeszłości w imię przyszłości. Droga do Zwycięstwa”, napisania eseju lub nagrania niedużego materiału wideo.

“Czcimy bohaterskie czyny i pamięć poległych w okrutnej, destrukcyjnej wojnie, i chcemy podkreślić, jak ważne było zwycięstwo nad nazizmem dla narodów rosyjskiego i polskiego”, – mówi dyrektor fundacji Aleksandra Gołubowa.

Fundacja podsumowała wyniki konkursu i wymieniła zwycięzców, którzy w sierpniu pojadą do Rosji, odwiedzą Moskwę i miasta Złotego Pierścienia Rosji.

Dyrektor Rosyjsko-polskiego Centrum Dialogu i Porozumienia Aleksandra Gołubowa odpowiada na pytania komentatora Sputnik Polska Leonida Swiridowa.

— Jakie są wyniki konkursu „Rozmowa o przeszłości w imię przyszłości. Droga do Zwycięstwa”, który został zorganizowany przez fundację w związku z 75. rocznicą Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej? Czy coś zaskoczyło w trakcie jego podsumowań?

— Tak, podsumowaliśmy wyniki konkursu, opublikowaliśmy końcowe wyniki i wyłoniliśmy nie pięciu, jak pierwotnie zaplanowano, lecz sześciu zwycięzców.

Otrzymaliśmy bardzo dużo dobrych prac i jury miało problem z wyłonieniem tylko pięciu laureatów, dlatego komisja nalegała na rozszerzenie liczby zwycięzców.

— Jak głosowali członkowie jury, jakie były opinie, jak w ogóle jury liczyło głosy?

— Nie stawialiśmy jakichś szczególnych ograniczeń i kryteriów. Zdaliśmy się na doświadczenie i profesjonalizm oraz osobiste wrażenia ekspertów. I opinie członków jury w wielu miejscach się ze sobą pokrywały.

Zauważę tylko, że przedstawiciel strony polskiej, dziennikarz Dariusz Cychol, podszedł do oceny prac konkursowych maksymalnie rozważnie i po akademicku, opracował własne kryteria, którymi potem się z nami podzielił, sporządził tablicę do liczenia głosów i wyciągnięcia średniej oceny, wychodząc od stupunktowej skali.

— Czy możemy poznać nazwiska osób, które zajęły pierwsze, drugie i trzecie miejsce w konkursie?

— Tak, choć tylko umownie, bo wszystkich sześciu finalistów uważamy za równoprawnych zwycięzców.

Jeśli już liczyć głosy, to najwięcej oddano na uczestniczkę z niedużego miasta Mońki, na północnym wschodzie Polski. Pierwsze miejsce pod względem ilości punktów należy się więc Julii Świętochowskiej, drugie – Jędrzejowi Gąsiorowskiemu z Warszawy, trzecie – Aleksandrze Sułkowskiej z Głowaczowa. To trójka liderów.

Nagrody i certyfikaty otrzymają kolejni trzej uczestnicy: Filip Bojović z Kielc, Natan Winczewski z Lubonia i Adam Kaczorowski z Warszawy. Cała szóstka to nasi zwycięzcy.

— Na konkurs nadsyłano tylko teksty czy były też jakieś inne formy?

— Uwzględniliśmy możliwość nadsyłania prac w formie wideo. Uczestnicy nadsyłali więc też nagrania. Nota bene, dwa z nich zostały wysoko ocenione przez członków jury, a ich autorzy weszli do grona zwycięzców naszego konkursu.

— Jak zostaną nagrodzeni? Wycieczką do Rosji? Samoloty jeszcze nie latają. Co planujecie zorganizować dla nich w Moskwie?

— W pierwszej kolejności zmuszeni będziemy wysłać tylko certyfikat w formie elektronicznej. Ale mam nadzieję, że połączenia lotnicze między Rosją i Polską niebawem zostaną przywrócone.

Jeśli się uda, na co bardzo liczymy, planujemy przyjąć zwycięzców w Moskwie w drugiej połowie sierpnia. Nasi polscy przyjaciele spędzą kilka dni w stolicy, a następnie zobaczą miasta Złotego Pierścienia, tak jak obiecywaliśmy.

— Rozumiem, że wszystko to będzie bezpłatne, w tym także wizy do Rosji?

— Tak, absolutnie wszystko, udzielimy wsparcia wizowego, opłacimy przelot, zakwaterowanie i wyżywienie. All inclusive, jak to się mówi.

— Pani wrażenie jako dyrektorki Rosyjsko-Polskiego Centrum Dialogu i Porozumienia: co spodobało się Pani w pracach konkursowych, co było zaskakującego, szczególnego w tych esejach?

— Mnie osobiście liczne prace uczestników dogłębnie poruszyły. Wydaje mi się, że ciepłe, osobiste historie rodzinne, szczere przeżycia i rozważania nikogo nie pozostawią obojętnym.

Bardzo przyjemne było też to, że uczestnicy konkursu nie podeszli do twórczego zadania formalnie, lecz z dużą odpowiedzialnością, czuło się, jak ważny był dla nich przekaz historii bliskich i krewnych, którzy przeszli tę straszliwą wojnę – historii ich pradziadków i prababć. To ważne, że pamięć o czynach przodków jest kultywowana i przekazywana kolejnym pokoleniom. To właśnie najbardziej ucieszyło.

— Jest jeszcze jedna inicjatywa twórcza ze strony redakcji Sputnik Polska: czy możemy opublikować na naszej stronie prace trójki liderów konkursu – dwa eseje i jeden materiał wideo?

— Oczywiście, z przyjemnością! Dziękuję za pomysł, my będziemy się cieszyć, a uczestnicy z pewnością będą dumni.

Źródło: Sputnik Polska